Życie codzienne a oprogramowanie dla kancelarii prawnych

Oprogramowanie dla kancelarii prawnych! Jak to wygląda w codziennych czynnościach ukierunkowanych na funkcjonowanie pracujących tam osób?


Warunkiem prawidłowego wyrokowania w karnej sprawie jest uprzednie poczynienie poprzez sąd tych prawdziwych ustaleń faktycznych. Wówczas dążenie do wykrycia tejże prawdy nie ma jednak w procesie karnym absolutnego charakteru. Do takowych czynników je ograniczających zalicza się bowiem zakazy dowodowe, a więc pewne unormowania zabraniające jakiegokolwiek przeprowadzenia dowodu w danych warunkach albo też stwarzające duże ograniczenia w uzyskiwaniu dowodów. Te dowodowe zakazy są bowiem wynikiem kolizji pomiędzy społecznie uznanymi dobrami. Warto takim przypadku wyposażyć się w profesjonalne oprogramowanie dla kancelarii prawnych http://mecenasit.pl/kancelarie/. Tu chodzi o sytuacje, kiedy przeprowadzenie dowodu w celu docieknięcia prawdy oraz umożliwienia w ten właśnie sposób wydania bardzo sprawiedliwego rozstrzygnięcia to koliduje z innymi dość istotnymi społecznie dobrami. Jednak zakaz dowodowy jest znacznym wyrazem przyznania poprzez ustawodawcę pierwszeństwa temu właśnie drugiemu dobru, nawet za ową cenę utrudnienia albo uniemożliwienia dotarcia do danej prawdy. W określonych już warunkach te dobra są uznawane zatem za bardzo nadrzędne wobec takiego dobra wymiaru sprawiedliwości, jeżeli chodzi o oprogramowanie dla kancelarii prawnych. Konsekwencje łączące z przyjęciem w procesowym prawie dowodowego zakazu nakazują szczególnie wnikliwe rozważenie poprzez ustawodawcę potrzeby wprowadzenia takiego zakazu, jego zakresu i dopuszczalności oraz warunków uchylenia. Nie wystarczy jednak decyzja o tym, że należy przyznać owe pierwszeństwo określonemu prawnemu dobru przed tym dobrem wymiaru sprawiedliwości. Konieczne jest udzielenie odpowiedzi na naprawdę wiele pytań szczegółowych o owym zasadniczym znaczeniu dla pewnej możliwości ustalenia prawdy w danym procesie karnym i dla skuteczności ochrony kolidującego dobra. Błędne albo w ogóle nieprzemyślane decyzje ustawodawcy w tejże sferze przekładają się w sposób zupełnie bezpośredni na wszystkie realne szanse dotarcia do materialnej prawdy w procesie karnym ukierunkowanym na oprogramowanie dla kancelarii prawnych.


Z takiej perspektywy należy także postrzegać potrzebę tej analizy zawartego w kodeksie postępowania karnego z 1997 r. unormowania, które dotyczy uchylenia zakazu przesłuchania świadka co do okoliczności objętych tajemnicą państwową. Aktualna regulacja w części dotyczącej pewnego mechanizmu uchylenia zachowania obowiązku tajemnicy państwowej ma swe korzenie bowiem jeszcze w rozwiązaniu , które zostało przyjęte w art. 93 k.p.k. z 1928 r. Wówczas zarówno jednak odrębne przepisy, definiujące pojęcie tajemnicy państwowej i wyznaczające pewien krąg ludzi obowiązanych do jej przestrzegania, podlegały tym zasadniczym zmianom, a zwłaszcza na przestrzeni już ostatnich 25 lat. Te celowe zbadanie wydaje się zatem, czy owa konstrukcja kodeksowa, która liczy już 80 lat, odpowiada określonym standardom państwa demokratycznego prawnego i współczesnemu spojrzeniu na karny proces oraz istotę tajemnicy państwowej.

Już owa Komisja Kodyfikacyjna, opracowująca pewien projekt przedwojennego k.p.k., stwierdzała, iż takie pogodzenie tajemnicy urzędowej z obowiązkiem świadczenia przed sądem, a zwłaszcza w sprawie karnej, to jeden z bowiem najtrudniejszych problemów procesowych, a sprzeczności w tym względzie nie są do rozstrzygnięcia. Nie zapomnijmy wyposażyć się zatem w oprogramowanie dla kancelarii prawnych.


Zatem z jednej strony, interes tego wymiaru sprawiedliwości wymaga, by tuż przed sędzią, dążącym do wykrycia materialnej prawdy, można było wyjawić dokładnie wszystko, co może przyczynić się bowiem do ustalenia winy albo niewinności oskarżonego. Zaś z drugiej istnieją także przypadki, gdy ujawnienie takiej tajemnicy może bardzo silnie zachwiać swoim porządkiem publicznym i być bowiem źródłem dość poważnego niebezpieczeństwa dla ogółu bądź dla jednostki, że te inne względy muszą tu zejść na drugi plan. Jednak komisja, rozstrzygając ten właśnie dylemat, dała jednak przewagę potrzebom wymiaru sprawiedliwości, uznając, iż dla sądu karnego w zasadzie nie powinno być żadnej tajemnicy. Z tego też względu całkowity zakaz przesłuchania świadka co do okoliczności, na które rozciąga się również obowiązek zachowania urzędowej tajemnicy, uzyskał pewien charakter zakazu dowodowego warunkowego - warto mieć tego świadomość decydując się na oprogramowanie dla kancelarii prawnych.


To przesłuchanie urzędnika publicznego oraz wojskowego co do tej tajemnicy zostało bowiem uzależnione od zezwolenia ich aktualnej albo ostatnio przełożonej służbowej władzy; można go było odmówić tylko jedynie wtedy, gdyby owe złożenie zeznania wyrządzić miało naprawdę poważną szkodę całemu Państwu. Sąd albo prokurator mógł też zwrócić się o zwolnienie takiego urzędnika z obowiązku tajemnicy do władzy naczelnej odnośnego danego działu zarządu państwowego. Natomiast kodeks postępowania karnego z 1969 r. nie przyniósł żadnych zasadniczych zmian. Ta konstrukcja art. 162 była wówczas identyczna tak jak w przypadku art. 93 k.p.k. z 1928 r., zatem główna zmiana polegała przede wszystkim na rezygnacji z pojęcia urzędnika na rzecz “osoby zobowiązanej do zachowania tajemnicy państwowej” i wskazaniu, jako uprawnionego do zwolnienia z tego obowiązku, “uprawnionego organu przełożonego”, a w § 3 - naczelnego organu administracji państwowej. Już pomijając tą kwestie czysto stylistyczne, art. 179 k.p.k. z 1997 r. przyniósł wyłącznie jedną różnicę w porównaniu ze dotychczasowym stanem. Ona polegała szczególnie na wskazaniu w § 3 naczelnego organu administracji rządowej, co bowiem należy uznać za konsekwencję odmiennej struktury administracji publicznej, a nie taką zmianę tylko samej konstrukcji przepisu .

Ponadto treść art. 179 k.p.k. jednocześnie wskazuje, iż warunkiem sine qua non przesłuchania w takim procesie karnym świadka co do okoliczności , które zostały objęte tajemnicą państwową jest uprzednie zwolnienie go z takiego obowiązku zachowania tej tajemnicy. Właśnie ten organ procesowy nie może przesłuchać świadka dokładnie co do tych okoliczności, nawet jakby świadek wyrażał na to zgodę. Ten przepis nie statuuje bowiem więc jedynie prawa świadka od odmowy składania takowych zeznań co do okoliczności objętych ścisłą tajemnicą, ale skierowany w pierwszej kolejności do przesłuchującego procesowego organu stanowczy zakaz przesłuchania danego świadka bez zwolnienia. Takie rozwiązanie jest w pełni zrozumiałe, gdyż to nie świadek jest bowiem dysponentem tajemnicy państwowej. Zatem konieczne jest uprzednie uzyskanie zwolnienia takiego świadka z zachowania tego obowiązku, do czego, jak wynika z art. 179 § 1 k.p.k., właściwy jest uprawniony przełożony organ. Co więcej logika całości art. 179 k.p.k. nakazuje wówczas przyjąć, iż nie jest to organ tożsamy z tym naczelnym organem administracji rządowej, o którym jest mowa w § 3, jeżeli chodzi również o oprogramowanie dla kancelarii prawnych.


Co więcej taka wątpliwości z wnioskiem do odpowiedniego organu przełożonego wystąpić może jedynie każdy organ procesowy, który uprawniony jest bowiem do przesłuchiwania świadków, czy też wyłącznie sąd bądź prokurator. Takie ograniczenie wywodzone jest z art. 179 § 3 k.p.k., w którym jest taka mowa wyłącznie o sądzie i o prokuratorze. Jednak warto zwrócić uwagę, że w § 1 jest zupełny brak takiego zawężenia wyraźnego kręgu wnioskodawców, zaś ten przepis bez żadnego wątpienia jest adresowany dokładnie do każdego organu procesowego. Zaś z drugiej jednak strony, tą zasadą w postępowaniu przygotowawczym jest, w razie konieczności podjęcie określonej decyzji procesowej poprzez sąd, prawie zawsze ze stosownym wnioskiem występuje prokurator, a nie jakiś inny organ postępowania przygotowawczego. Dlatego bardziej ta reguła powinna być utrzymana w takim odniesieniu do występowania z wnioskami do organów zewnętrznych. Zatem co do zasady, dopiero w razie odmownej decyzji organu przełożonego, prokurator w takim postępowaniu przygotowawczym, a sąd w jurysdykcyjnym postępowaniu, mogą na podstawie art. 179 § 3 k.p.k. zwrócić się bowiem do właściwego naczelnego organu administracji rządowej o zwolnienie danego świadka od obowiązku zachowania tajemnicy. Jednak nie można wykluczyć dopuszczalności w ogóle bezpośredniego zwrócenia się sądu bądź prokuratora o zwolnienie świadka z obowiązku zachowania tejże tajemnicy państwowej do naczelnego organu administracji rządowej, z pominięciem pewnego uprawnionego organu przełożonego. Ta odmowa zwolnienia świadka z obowiązku zachowania tajemnicy państwowej poprzez naczelny organ administracji rządowej ma tak zwany charakter ostateczny.


Na całym tle przedstawionej konstrukcji trybu zwalniania danego świadka z obowiązku zachowania tajemnicy państwowej rodzi się następujących kilka zasadniczych problemów, z których wówczas pierwszym jest ustalenie organu właściwego do bowiem zwolnienia z obowiązku zachowania tajemnicy państwowej. U samych podstaw tego problemu leży też kwestia podmiotów zobowiązanych do przestrzegania tejże tajemnicy. Z samego art. 179 k.p.k. i jego miejsca w systematyce ustawy wynika tylko jedynie, że dotyczy on przesłuchiwanej osoby w charakterze świadka, obowiązanej do zachowania tajemnicy państwowej. To podstawowe znaczenie ma tu art. 1 ust. 2 ustawy z 22 I 1999 o ochronie niejawnych informacji, który wskazuje pewien zakres podmiotowy tej ustawy wyliczając jednostki, które są zobligowane do zapewnienia ochrony informacji niejawnych widocznych przy pomocy oprogramowanie dla kancelarii prawnych. 

Ten obowiązek zachowania tajemnicy państwowej należy zaś powiązać z wchodzeniem w skład lub z zatrudnieniem w jednostce wskazanej w art. 1 ust. 2 u.o.i.n. Dość trudno byłoby racjonalnie zakładać, iż ta ustawa wprawdzie pozwala na udostępnienie w danym zakresie osobom informacji będących tajemnicą państwową, jednakże nie nakłada na nie żadnego obowiązku jej przestrzegania. Ten obowiązek może też wynikać z przepisów ustaw szczególnych, które dotyczą poszczególnych zawodów.


Ta ustawa o ochronie niejawnych informacji, w odróżnieniu od ustawy z 14 XII 1982 o ochronie państwowej tajemnicy i służbowej, nie zawiera natomiast żadnego przepisu, który nakładałby jakiś obowiązek zachowania tajemnicy państwowej na dokładnie wszystkie osoby, do których ta wiadomości dotarła. Tu chodzi zwłaszcza o art. 265 § 1 k.k., w którym pojawia się pewien typ przestępstwa ujawnienia tych informacji stanowiących tajemnicę państwową. W tejże doktrynie zwraca się także uwagę, iż konkretne zakazy ujawniania tajemnicy państwowej wynikają bowiem nie z samej ustawy o ochronie informacji niejawnych, ale również z ustaw poszczególnych zawierających w sobie pragmatyki służbowe. Takowym źródłem obowiązku zachowania tej tajemnicy państwowej, koło regulacji ustawowej, może być też jednostronne zobowiązanie się do tego poprzez akt publicznoprawny albo czynność prawną. W takiej sytuacji wyprowadzanie powszechnego obowiązku zachowania tajemnicy państwowej z określonych przepisów prawnokarnych byłoby pewnym negowaniem sensowności istnienia tych szczególnych regulacji. Ponadto skoro głównym przedmiotem ochrony w przypadku przestępstwa z art. 265 k.k. nie jest po prostu wiadomość, ale informacja w dany sposób chroniona prawem, to także zakres podmiotowy penalizacji zachowań musi być konsekwencją zakresu ochrony. W konsekwencji warunkiem odpowiedzialności karnej z art. 265 k.k. jest bowiem naruszenie tego konkretnego zakazu ujawnienia tajemnicy państwowej zawartego w owych ustawach pozakodeksowych, a ten zakaz nie może być wyprowadzany z tej samej treści art. 265 k.k. Dodatkowo trafnie zwraca się także uwagę na zasadę konstytucyjną subsydiarności oraz płynący z niej argument, że ograniczanie wolności słowa czy komunikowania nie może w żaden sposób prowadzić do nakładania obowiązku strzeżenia państwowej tajemnicy na zupełnie inne osoby niż pełniące służbę publiczną. Także rezygnacja z zamieszczenia w u.o.i.n. obowiązku zachowania tajemnicy państwowej nie może wówczas pozostać bez wpływu na interpretację.